W dniach 22-28 czerwca 2019r. odbył się kolejny obóz Liturgicznej Służby Ołtarza. Była to okazja do wspólnej integracji, tej jakże licznej w Naszej Parafii grupy i wspólnego spędzenia czasu zarówno początkujących ministrantów jak i lektorów.

Z pamiętnika uczestnika obozu:

22 czerwca

Po porannej Mszy świętej, autokar zapakowany po brzegi przedstawicielami Liturgicznej Służby Ołtarza wyruszył spod naszego parafialnego kościoła. Pierwszego dnia nie mieliśmy w planach wyjazdów poza ośrodek: poświęciliśmy go na rozdzielenie pokojów i zadomowienie się w nich. Po obiedzie spędziliśmy przyjemne popołudnie na przyjeziornej plaży. Dzień skończył się wspólną modlitwą po której wszyscy mieli czas wolny.

23 czerwca

Tego dnia mieliśmy zaplanowaną wycieczkę w kilka miejsc. Najpierw na godzinę 11:00 pojechaliśmy do Świętej Lipki, by tam uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii. Ten piękny i bardzo znany kościół zrobił na wielu uczestnikach wyjątkowe wrażenie. Potem pojechaliśmy do pobliskiego miasteczka Reszel by zjeść lody i obejrzeć tamtejszy zamek. Reszel jest miejscem ostatniej egzekucji czarownicy w Europie Wschodniej, a w zamku znajduje się związane z tym muzeum. Po południu podzieliliśmy się na grupy: ci, którzy byli żądni sportowych emocji grali na boisku w piłkę nożną, a ci z nas którzy woleli odpocząć, spędzili czas nad wodą. Na koniec po wspólnej modlitwie większość z nas wspólnie grała w różne gry planszowe.

24 czerwca

W poniedziałek dzień rozpoczęliśmy od Mszy świętej. Później pojechaliśmy do Mrągowa, by tam odwiedzić muzeum sprzętu wojskowego. W zbiorach tamtejszego muzeum znajdują się transportery z lat 90, ale i pojazdy byłej Milicji Obywatelskiej i czołgi z czasów II Wojny Światowej. Na niektóre eksponaty można było wchodzić, co uczyniło zwiedzanie bardziej interaktywnym niż w większości muzeów. Po powrocie do ośrodka tak samo jak w poprzednie dni zjedliśmy obiad, później poszliśmy na plażę lub boisko w zależności od upodobań i skończyliśmy dzień wspólną modlitwą.

25 czerwca

Był to jeden z najintensywniejszych dni tego wyjazdu. Rano pojechaliśmy do Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Kętrzynie by dowiedzieć się jak wygląda służba pograniczników. Najpierw uczestniczyliśmy we Mszy Świętej sprawowanej w kaplicy przez ks. ppor. SG Pawła Grzeszka i opiekuna LSO ks. ppor. rez. Tomasza Miencickiego. Następnie udaliśmy się do Gierłoży, by tam zobaczyć jeden z najbardziej znanych bunkrów Adolfa Hitlera – ,,Wilczy Szaniec”. Chodząc wśród wysadzonych ponad siedemdziesiąt lat temu bunkrach, mogliśmy wyobrazić sobie jak wyglądał ten przerażający okres w historii. Z Gierłoży skierowaliśmy się do Mamerek (Kwatera Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych III Rzeszy). Smaczku wycieczce dodawał fakt, że jest to jeden z punktów wskazanych przez Ericha Kocha jako miejsce ukrycia bursztynowej komnaty. Teorie jakoby tam miała się znajdować nasza grupa wstępnie obaliła. Jeśli czterdzieści ministrantów wtykających nosy w każdy kąt nic nie znalazło, to nie widzę tu przestrzeni dla pracy historyków. Po powrocie mieliśmy czas dla siebie, by odpocząć po bardzo długim i intensywnym dniu, przy partyjce Scrabble, Monopoly lub kart.

26 czerwca

Tego dnia dość wcześnie wyruszyliśmy z ośrodka, by zdążyć na rejs statkiem po Jez. Niegocin w Giżycku. To była godzina na relaks i podziwianie wspaniałości mazurskiej przyrody. Po powrocie do portu zjedliśmy lody i rozeszliśmy się na półtorej godziny czasu wolnego. W ośrodku oddaliśmy się znowu rywalizacji sportowej, planszówkowej i korzystaniu z dostępu do jeziora. Codzienna Msza św. tym razem odbyła się wieczorem.

27 czerwca

Czwartek był bardzo luźnym dniem. Nie mieliśmy zaplanowanej żadnej wycieczki, za to we wspólnej salce odbyła się projekcja filmu ,,Siedem minut po północy”. Poza tym mieliśmy stały wachlarz atrakcji z którego chętnie korzystaliśmy (piłka nożna i pływanie tak łatwo się grupie chłopaków nie znudzą). Był to ostatni dzień, więc wieczorem odbyła się tradycyjna dla naszych obozów licytacja paczek z niespodziankami. Licytowało się punktami zdobytymi za konkurs czystości, który odbywał się przez cały wyjazd. Wydarzenia te są co roku powodem do śmiechu i wspaniałej zabawy. Tak było i tym razem. Następnie mieliśmy pożegnalne ognisko i rozeszliśmy się, by wziąć udział w klasycznej grze obozowej: uczestnicy chcą zielonej nocy, a opiekunowie niezbyt. W tym roku starcie to wygrali opiekunowie (większych incydentów nie zanotowano).

28 czerwca

Piątek był dniem powrotu do Warszawy. Zanim jednak skierowaliśmy autokar w kierunku Bemowa mieliśmy kilka przystanków: najpierw zatrzymaliśmy się w Sanktuarium Maryjnym w Gietrzwałdzie by wziąć udział w Eucharystii, a później w Ostródzie, by zjeść zdrowy i pożywny obiad w miejscowym fast-foodzie. Opiekunowie dbając o zbilansowaną dietę pilnowali by oprócz kanapek były też warzywa (tj. frytki). Z Ostródy już bez przerw jechaliśmy do domów za którymi mimo dobrej zabawy wszyscy bardzo się stęskniliśmy.

Dziękujemy Wszystkim za wsparcie i pomoc w organizacji wyjazdu 🙂