PIELGRZYMKA DO GIETRZWAŁDU

Nasza parafia wojskowo-cywilna p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie-Bemowie prowadzi wiosenno-jesienny  cykl  pielgrzymkowy  do  różnych  sanktuariów w  Polsce.  Tym  razem,  16  września  br.  odbyła  się  parafialna  autokarowa  pielgrzymka  do  Gietrzwałdu  w  140  rocznicę  objawień  Matki  Bożej  i  50  rocznicę  koronacji  obrazu  Matki  Bożej  Gietrzwałdzkiej. W  pielgrzymce  pod  przewodnictwem  Ks.  Kan.  Krzysztofa  wzięło  udział  40  osób, najmłodszą   uczestniczką  była  12  letnia  Basia  a  najstarszą  80  letnia  Pani Michalina.

Wyjeżdżającym  pielgrzymom  Ks.  proboszcz  Jan  udzielił  Błogosławieństwa Bożego  i  życzył  udanej  i  owocnej  duchowo  pielgrzymki.  Pielgrzymkę rozpoczęliśmy  porannym  pacierzem  i  śpiewem  Godzinek  o  Niepokalanym  Poczęciu  Najświętszej  Maryi  Panny.

W  Gietrzwałdzie  byliśmy  o  godz.  10.00,  i  udaliśmy  się  przed  Bazylikę,  gdzie  Ks.  przewodnik  w  miejscu  objawień  Matki  Bożej  przedstawił  nam historię objawień.

Przebieg  objawień  z  1877 r.

W  dniu  27  czerwca  1877 r.  13-letnia  Justyna  Szafryńska  wracała z kościoła  w  Gietrzwałdzie do  domu. Przygotowywała  się  do  I  Komunii Świętej  i  właśnie  zdała  egzamin  u  proboszcza,  Ks.  Augustyna  Weichsela.  Gdy  na  głos  dzwonu  odmówiła  Anioł  Pański,  na  klonie rosnącym  koło  plebanii  zobaczyła  niezwykłą  jasność,  a  w  niej  biało ubraną  postać,  siedzącą  na  złocistym  tronie,  udekorowanym  perłami. Po  chwili  zauważyła  jasny  blask  zstępujący  z  nieba  i  anioła  ze  złotymi skrzydłami,  w  białej  szacie.  Gdy  dziewczynka  odmówiła  Pozdrowienie Anielskie,  postać  podniosła  się  z  tronu  i  wraz  z  aniołem  uniosła  się  do nieba.  Tak  rozpoczęły  się  objawienia  Matki  Bożej,  które  trwały  do 16 września.  Dziewczynka  opowiedziała  wszystko  proboszczowi,  który polecił  jej  następnego  dnia  przyjść  na  to  samo  miejsce.  Gdy zadzwoniono  na  Anioł  Pański,  drzewo  klonu  zostało  oświetlone.  Wokół niego  utworzył  się  złoty  krąg,  a  na  jego  tle  ukazał  się  tron  ze  złota,  do  którego  dwaj  aniołowie  przyprowadzili  Najświętszą  Dziewicę.  Gdy  usiadła,  inni  dwaj  aniołowie  przynieśli  Dziecię  Jezus  w  niebiański blasku,  trzymające  w  lewym  ręku  kulę  ziemską i  posadzili  Je  na  lewym kolanie  Matki  Bożej.  Jeszcze  inni  dwaj  aniołowie  unosili  błyszczącą koronę  nad  głową  Madonny.  Inny  znów  anioł  przyniósł  złote  berło  i  trzymał  je  w  prawej  ręce  nad  koroną.  Nad  wszystkimi  pojawił  się jeszcze  jeden  anioł,  który  wskazywał  na  wielki  krzyż  bez  wizerunku Chrystusa  ukrzyżowanego.

Dnia  30  czerwca  Matka  Boża  objawiła  się  sama,  bez  towarzystwa aniołów.  Tego  dnia  po  raz  pierwszy  miała  wizję  także 1 2-letnia  Barbara  Samulowska,  która  przyszła  wraz  z  Justyną.  Obie  dziewczynki pochodziły  z  ubogich  warmińskich  rodzin  o  korzeniach  polskich, aczkolwiek  niektóre  źródła  niemieckie  twierdzą,  że  Justyna  pochodziła  z  rodziny  niemieckiej,  nie  zostało  to  jednak  potwierdzone.

Podczas  widzenia  Szafryńska  zapytała  Najświętszą  Pannę:  „Czego żądasz  Matko  Boża?”  i  otrzymała  odpowiedź:  „Życzę  sobie,  abyście codziennie  odmawiali  różaniec.”  Matka  Boża  mówiła  w  zrozumiałej  dla  widzących  miejscowej  gwarze,  bliskiej  językowi polskiemu.

Dnia  1  lipca  Szafryńska  zapytała:  „Kto  Ty  jesteś ?”  i  usłyszała  w odpowiedzi:  „Jestem  Najświętsza  Panna  Maryja  Niepokalanie  Poczęta”. Warto  przypomnieć,  że  objawienia  w  Gietrzwałdzie  miały  miejsce  w niecałe  20  lat  po  objawieniach  w  Lourdes,  gdzie  Matka  Boża powiedziała  Bernadetcie  Soubirous:  „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”,  a  także  niespełna  23  lata  po  ogłoszeniu  przez  papieża  Piusa  IX dogmatu  o  Niepokalanym  Poczęciu  Najświętszej  Maryi  Panny.  Od  lipca Szafryńska  i  Samulowska  miały  codziennie  objawienia  w  czasie wieczornego  nabożeństwa  różańcowego.  Między  wieloma  pytaniami  o zdrowie  i  zbawienie  różnych  osób,  dzieci  zapytały  także:  „Czy  Kościół  w  Królestwie  Polskim  będzie  oswobodzony ?”  oraz  czy  osierocone  –  na skutek  Kulturkamfu  –  parafie  na  południowej  Warmii  wkrótce  otrzymają  kapłanów?  W  odpowiedzi  usłyszały: „Tak,  jeśli  ludzie gorliwie  będą  się  modlić,  wówczas  Kościół  nie  będzie  prześladowany, a  osierocone  parafie  otrzymają  kapłanów !”

O godz.  11.30  wszyscy  uczestnicy  pielgrzymki,  udali  się  na różaniec  po  którym,  uczestniczyli  we  Mszy  św.  celebrowanej przed  cudownym  Obrazem  Matki  Bożej  Gietrzwałdzkiej  przez  wszystkich kapłanów,  którzy  przybyli  z  pielgrzymami  z  całej  Polski.  W  intencji  nas  pielgrzymów  i  naszych  rodzin  oraz  całej  wspólnoty  parafialnej  Mszę  św.  celebrował  nasz  przewodnik  Ks.  Kan.  Krzysztof. 

Po  Mszy  św.  uczestnicy  pielgrzymki  mieli  czas  na  osobistą  modlitwę i  refleksję  oraz  zwiedzanie  sanktuarium. 

Warto było zobaczyć:

  • Najsłynniejszy zabytek  –  obraz  Maryi  z  dzieciątkiem  znajdujący się  w głównym  ołtarzu  
  • Witraże w  Bazylice
  • Drogę Krzyżową  na  tle  przepięknego  lasu  gietrzwałdzkiego
  • Cudowne źródełko  z  którego  pielgrzymi  od  lat  czerpią  wodę, która przynosi  ulgę  cierpiącym  i  liczne  
  • Dąb papieski  i  krzyż  z  fragmentem  trumny  Bł.    Jerzego  Popiełuszki
  • Kapliczkę św.  Józefa

O  godz.  15. 00  udaliśmy  się  przed  cudowny  obraz  Matki  Boskiej Gietrzwałdzkiej,  by  wraz  z  innymi  pielgrzymami  odmówić  koronkę  do Miłosierdzia  Bożego,  po  której  udaliśmy  się  na  Drogę  Krzyżową. Idąc  przez  życie,  pragniemy  umacniać  naszą  wiarę  i  więź  z  Panem  Bogiem,  który  nakreślił  nam  pewną  drogę  do  pełni  szczęścia.  Tą  drogą  chcemy  podążać,  dlatego  pełni  duchowych  przeżyć  oraz  pełni  wiary  w  opiekę  Matki  Bożej  wyruszyliśmy  o  godz.  17:00  w  drogę  powrotną  z  tego  cudownego  sanktuarium,  aby  na  nowo  poszukiwać  wartości  i  postaw  wartych  naśladowania  i  pielęgnowania  w  codziennym  życiu.

 Uczestniczka  pielgrzymki
  Małgorzata  Węglińska