PODZIĘKOWANIE DLA NASZEJ PARAFII

Parafia Matki Bożej Ostrobramskiej
na Boernerowie
ul. Kaliskiego 49
01-486 Warszawa

Wielebny Księże Prałacie, Szanowni Państwo!

Bardzo serdecznie dziękujemy za przeprowadzenie kwesty przeznaczonej na remont Internatu niewidomych chłopców – wychowanków naszego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za ten wyraz życzliwości i wsparcia. Wielkość zebranej sumy przeszła nasze oczekiwania: 3.003,92 PLN (trzy tysiące trzy złote 92/100) oraz 10 € (dziesięć euro) – Bóg zapłać za hojne dary serca!
Przesyłamy fragment wypowiedzi jednego z naszych absolwentów: „W mojej pamięci tkwią wspomnienia i często wracam myślą do lat spędzonych w tej szkole. Przecież właśnie tam, w murach tego Zakładu, spędziłem kilka najważniejszych, a zarazem najpiękniejszych lat swojego życia. Tam zetknąłem się z nowym, nieznanym mi środowiskiem niewidomych. Poznałem kolegów i nauczycieli, którzy przychodzili mi z pomocą we wszystkich okolicznościach. Uczyli mnie żyć po niewidomemu. W szkole nauczyłem się czytać i pisać, zdobyłem wiedzę i wiarę w siebie. W pewnym stopniu przygotowałem się do samodzielnego życia. Z perspektywy czasu, wzbogacony doświadczeniem przeżytych lat, mogę teraz ocenić, jaka była działalność tej szkoły i co dawała ona swym absolwentom. Gdyby mnie spytano dzisiaj, co najbardziej zawdzięczam szkole w Laskach, to bez wahania odpowiedziałbym, że przede wszystkim swoją rehabilitację. Dzięki niezwykle serdecznej opiece i wielkiej umiejętności przekonywania, personel Zakładu, a zwłaszcza niewidomi wychowawcy, umieli wpłynąć i wyleczyć mnie z głębokiej depresji, psychicznego załamania. Umiano wszczepić wiarę w siebie, zamiłowanie do pracy i nauki oraz do niesienia pomocy bliźniemu. Ten dar posiadają tylko Laski. Z umiejętności praktycznych, oprócz zawodu szczotkarskiego, zdobyłem inne umiejętności. Nauczyłem się zabawkarstwa w drewnie i ręcznej obróbki metalu. Pozwalano nam wykonywać prace gospodarskie, takie jak rąbanie i piłowanie drewna, kopanie i porządkowanie ogródka przyzakładowego. Kto miał szczere chęci, mógł pomagać w kuchni przy przygotowywaniu posiłków. Obowiązkowo zmywaliśmy codziennie naczynia, co każdemu z nas w życiu codziennym przydaje się do dziś. Laski stały się dla mnie momentem przełomowym. Przedtem nie wyobrażałem sobie życia po niewidomemu. W Laskach przekonałem się, że niewidomi mogą się uczyć, samodzielnie chodzić, wykonywać rozmaite prace, normalnie żyć.”

Przesyłamy najserdeczniejsze pozdrowienia z Lasek, łączymy wyrazy wielkiej wdzięczności oraz zapewniamy o pamięci w codziennej modlitwie.
Anna Płóciennik Koordynator Działu Darów