ZAWIERZENIE PODCHORĄŻYCH WAT NA JASNEJ GÓRZE

„Tu, na Jasnej Górze, gdzie mieszka Królowa Polski, w jakiś sposób zawsze byliśmy wolni”. Tymi słowami kapelan WAT przywitał kadrę i Podchorążych zgromadzonych na Mszy św. przed obrazem Jasnogórskiej Pani. To właśnie tutaj przedstawiciele V roku WAT zgromadzili się, by dziękować za dobiegający do końca czas studiów oraz zawierzyć przyszłą służbę oficerską Matce Bożej Hetmance Żołnierza Polskiego.

W czasie homilii kapelan zaprosił wszystkich do medytacji nad miłością do drugiego człowieka, a szczególnie nad trudną miłością jaką jest miłość nieprzyjaciół. Pytał: „Dlaczego chrześcijanin ma postępować inaczej? Bo taka jest wola Ojca Niebieskiego. Ojciec Niebieski wie, że są dobrzy i źli, uczeni i prości, cnotliwi i mordercy. Nad jednymi  drugimi świeci słońce. Jednym i drugim ziemia rodzi chleb. Dla jednych i drugich pada życiodajny deszcz. U Ojca niebieskiego nie ma nienawiści. U Niego jest życzliwość, jest ojcowska łaskawość i troska”. Zachęcał do modlitwy za wszystkich szczególnie nieprzyjaciół, bo w modlitwie topi się nienawiść. Na modlitwie nieprzyjaciel staje się bliźnim. Wtedy stajemy się podobni do Ojca Niebieskiego. Pod koniec Mszy młodzież zawierzyła swoją przyszłą służbę Matce Bożej oddając Jej całe życie. Po Mszy świętej pątnicy uczestniczyli w drodze krzyżowej, a całość pielgrzymki została zwieńczona udziałem w Apelu Jasnogórskim, gdzie przed cudownym obrazem mogli spojrzeć w zatroskane matczyne oblicze raz jeszcze powierzając Jej wszystkie sprawy, troski i radości, wierząc, że Ona będzie wsparciem i otuchą w całym życiu.